Kilka dni temu gnieźnieńscy kryminalni zatrzymali 36-latka z powiatu gnieźnieńskiego.
Wszystko zaczęło się od rutynowej kontroli drogowej.
Podczas sprawdzania pojazdu funkcjonariusze wyczuli wyraźną woń konopi.
W aucie znaleźli niewielką ilość narkotyków, w zupełności wystarczającą, by zdecydować się na przeszukanie mieszkania mężczyzny.
Posesja okazała się spora, więc do akcji wezwano przewodnika z Nalą.
Nala to policyjna suka wyszkolona do wykrywania narkotyków - i jej nos tym razem zadziałał bezbłędnie.
W kilku różnych miejscach oznaczyła słoiki z suszem roślinnym.
Łącznie zabezpieczono prawie 900 gramów narkotyków.
To, według szacunków, blisko 9 tysięcy porcji, które nie trafią już na ulice.


Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania zabronionych substancji.
Prokurator objął go dozorem policji, zakazał opuszczania kraju i wyznaczył poręczenie majątkowe w wysokości 5 tysięcy złotych.
Próbki zabezpieczonych substancji trafiły do Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
Sprawa jest w toku.
Za posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Piesek Nala przeszła specjalistyczny kurs razem ze swoim przewodnikiem i regularnie uczestniczy w treningach, które utrzymują jej skuteczność na wysokim poziomie.
Psy policyjne wykonują zadania, z którymi ludzie po prostu sobie nie poradzą, ich węch wykracza daleko poza ludzkie możliwości.
I jak pokazuje ta sprawa, czasem jeden dobrze wyszkolony pies robi różnicę.
Źródło:
KPP Gniezno



