The longest brakes

Proven methods for the regeneration of the body and discussions on the harmfulness of RC.
Status:
GreenVibe
Dyso-sensei
User avatar
Użytkownik
Posts: 166
Joined: 8 months ago
Reputation: 15

The longest brakes

Unread post by GreenVibe » 1 day ago

Latest post of the previous page:

Dokładnie. Moim zdaniem kluczowy moment jest wtedy, kiedy przestajesz brać dlatego, że masz ochotę, a zaczynasz dlatego, że "musisz", żeby normalnie funkcjonować albo poprawić sobie dzień. Wtedy naprawdę warto się zatrzymać i zastanowić, w którą stronę to zmierza.

Status:
piatkowyzbychu
Sniffiarz
User avatar
Użytkownik
Posts: 116
Joined: 5 months ago
Reputation: 12

The longest brakes

Unread post by piatkowyzbychu » 11 hours ago

z0cor wrote:
1 month ago
Bez alko raz wytrzymałem pół roku. A jak u Was?
O kurcze to już niezłe ja najdłużej 2 miesiące.

Status:
YinJangcy
Psychonauta
User avatar
Moderator
Posts: 547
Joined: 2 years ago
Reputation: 146

The longest brakes

Unread post by YinJangcy » 1 hour ago

GreenVibe wrote:
1 day ago
Dokładnie. Moim zdaniem kluczowy moment jest wtedy, kiedy przestajesz brać dlatego, że masz ochotę, a zaczynasz dlatego, że "musisz", żeby normalnie funkcjonować albo poprawić sobie dzień. Wtedy naprawdę warto się zatrzymać i zastanowić, w którą stronę to zmierza.
Ja miałem ostatnio taką sytuację już nawet nie działało a i tak zatrzymać się nie mogłem musiałem ciągle w głowie sobie powtarzać że nie mogę a towar oddać w dobre ręce na przechowanie bo po prostu to już było marnowanie go. Na szczęście po 2 dniach już było ok.
"...Jazda, jazda, jazda! już jest jasno!.."