Hejsan
Gandalf, kopę lat! Takie dobre te gumijagody, że nikt nie chce się nimi podzielić?!
Testowałem ten temat jakoś z półtora miesiąca temu i w sumie ja na pewno byłem bardzo zadowolony. Z pamięci mogę powiedzieć, że jest konkretny donosowo. Przy wciągniętych 250mg jest ten wystrzał euforii na początku w ciągu 2-3 minut i libido jest bardzo mocno podniesione, cały czas jest ten rush do około 20 minuty, potem jest spokojniej, po 40 minutach jest chęć na dorzutki i tak robiliśmy. Na początku, nie obyło się bez solidnego drągala, ale na szczęście nie byłem sam. Żeby było lepiej to go doprawiłem tadalafilem w postaci 20mg i było jeszcze lepiej. Dwa dni orałem znajomą z przerwami na fajka, pogaduchy i gry. Zrobiłem dzień przerwy na suplementy i znowu jazda od nowa, ale już byłem sam (grałem) i zacząłem pakować bombki w kapsułkach po 150-200mg, bo klamka była za bardzo styrana. Oczywiście i tak dociągałem dawki typu 100-150mg, żeby trochę podbić działanie, chociaż to już i tak była głupota. Ale do grania było w sam raz. Jestem przekonany, że i do figli jeszcze nadal byłoby dobrze hehe.
Dodano po 13 minutach 10 sekundach:
Zapomniałem dodać, że bardzo fajną pigułę dostałem w gratisie, fioletowego Maybacha i była kozacka. Zapodałem ją sobie trzy dni później i długo o niej myślałem, bo genialnie mnie porobiła!