Gastrofaza
Gastrofaza
Wiecie, czasami wskoczy faza na nocne jedzenie wiadomo po czym, tylko ostatnio pomyślałem, jak to zrobić, co jeść, żeby sobie nie zaszkodzić za bardzo następnego dnia, czyli typowo uniknięcie zgagi i nieprzyjemnego posmaku w ustach
Taki luźny temacik, jak macie ultra przemyślenia to dawajcie znać
Gastrofaza
Ja nie myślę wtedy co wpieprzam.
Najczęściej wlatują kebsy. Zwłaszcza po ziele albo piwkach.
Najczęściej wlatują kebsy. Zwłaszcza po ziele albo piwkach.
Gastrofaza
Może to tylko u mnie, ale wiele razy w nocy sobie robiłem odżywki białkowe, te wiecie, smakowe i zajadałem z miodem
Czego to człowiek nie wymyśli.
Gastrofaza
z0cor, Bo to należy rozróżnić, czy masz gastrofazę po ziole czy piwkach, czy tak po prostu.
Ja dam tutaj przykład taki bez jarania czegoś i ja staram się wtedy nie rzucać od razu na jakieś mega ciężkie jedzenie, tylko wybieram kanapki, jogurt czy owoce.
Ja dam tutaj przykład taki bez jarania czegoś i ja staram się wtedy nie rzucać od razu na jakieś mega ciężkie jedzenie, tylko wybieram kanapki, jogurt czy owoce.

Gastrofaza
Znam ten ból. Gastrofaza z niedzieli na poniedziałek i cały dzień zgaga w robocie
Na to to mam dobry motyw, żeby sobie zawsze jakiś schłodzony jogurcik zostawić, ale z tych oczywiście lepszych, markowych.
Gastrofaza
Mówią, żeby jeść z małego talerzyka to się wydaje, że się człowiek najadł, ale to sprawdziłem i nie działa





