Ja paliłem kanne, bo mnie wynosiła ponad wyżyny, uwielbiałem psychodelę, dysocjację, myśli mega klarowne i nieklarowne z resztą też.

5g jego maczanki paliłem w 20dni i to z pomocą 2ch przejaranych sativą znajomymi. Robie sobie detoks od wszelakiego dziadostwa, uwierzycie w to, że przypierdoliłem dzisiaj wiadro z DarkDevila i jedyne co to suchość w ustach , gastro i światłowstręt?

Gdzie koleżka po wiaderku opierdolił całą lodówkę włącznie z ogórkami kiszonymi i farszem na ogórkową i miał 2,5h bitej sieki na głowie, a ja wkurwiony przypalając jeszcze tube nie odczułem NIC, co powyżej nadmieniłem? Jarałem od chuja maczanek, ale zawsze ziółko klepało jak klepać miało, a teraz co? Mam nadzieję, że to tylko wypierdolona tolerka i sobie nie zrobiłem jakiegoś KUKU w głowie?