Powiem Wam tak! 4-CMC badam już od pięciu lat i jako że nick zobowiązuje, uważam się już za eksperta w tej dziedzinie

.W ramach działalności charytatywnej po raz kolejny dzielę się z Wami moimi obserwacjami i przemyśleniami na temat tej substancji. Thank me later. Oto one:
przy odpowiednim dawkowaniu, klef jest substancją fajną, a nawet fantastyczną - oczywiście jak nie mamy dostępu do 4MMC, co niestety w Polsce w większości przypadków jest normą.
- 4CMC pozwala dostrzec jasne aspekty życia, spojrzeć na problemy z innej perspektywy i ułożyć plany
- może trigerować rozkwit wiary w siebie
- ALE TRZEBA SIĘ TRZYMAĆ DAWKOWANIA
- do 1 grama raz w miesiącu na jedno posiedzenie. Raz na 3 tyg też powinno przejść, ale częsciej to już zdecydowanie nie (u mnie sam nos regeneruje się tydzień!).
- been there done that i przechodząc przez wszelakie etapy ilości i częstotliwości wiem, że powyższe jest nienegocjowalne - powodów jest wiele, nie czas każdy teraz tłumaczyć
- Sen końcem przygody - (akurat z tej całej chemii to po czwórce dość lekko mi się zasypia) - żadnych szczurów na zejście (bo następne i tak będzie gorsze od poprzedniego).
I w sumie te 2 ostatnie założenia robią całą robotę. Wiadomo, że korci jak skurwensyn na początku, ale jak już zrozumiesz, że po kilkudniowym ciągu, albo po zbyt częstym waleniu na bank będzie chujowo, a bez ciągu jest gites majonez, to przerwy przychodzą bez problemu. Przyjemnie się czeka na natępny raz

Jak rasowy ćpun

Najśmieszniejsze że tak dokładnie postąpiłem z moją pierwszą piątką ogarnięntą przez to forum, a później chciałem przykozaczyć i bywało różnie. Uczcie się na moich błędach i dajcie znać czy też Wam klefix (lub podobnego typu euoryk) pozwolił spojerzeć na niektóre sprawy z innej strony i na nowo, lepiej je rozkminić?
PS Czy jestem jedyny tu co lubi się wystrzelić a potem jeździć na rowerku? Furą też lubię jeździć, ale doszedłem do wniosku, że to zbyt ryzykowne. Wiem, że kto kumaty, to obczai choćby po źrenicach... Miałem już raz taką niespodziankę na służbowej imprezie. Całe szczęście na dobrą duszę trafiło

. A mogła mocno mi zaszkodzić jakby chciała. Lesson learned.