Latest post of the previous page:
Kocko, też je widziałem dlatego branie czegoś takiego jest dla mnie w chuj okropneWhich substances would you never test?
Which substances would you never test?
TURBINATOR, zgadzam się. Efekty krokodylka widziałam daaawno temu, kiedy to jeszcze brzydziłam się narkotykami
xd
Which substances would you never test?
No masakra ja też bym nigdy w życiu tego dotknął.TURBINATOR wrote: ↑3 months agoKocko, też je widziałem dlatego branie czegoś takiego jest dla mnie w chuj okropne![]()
Which substances would you never test?
W sumie tak zastanawiałem się cały czas nad tym pytaniem, to ja już właściwie spróbowałem wszystkiego co chciał żem spróbować, nie mam żadnego ciśnienia już na sprawdzanie nowych rzeczy, a i do starych wracam sporadycznie, chociaż ostatnio częściej się zdarza
. Ale też mówię stanowcze dlaczego nie i tak samo jak pacierza - nie odmawiam 
Dodano po 4 minutach 25 sekundach:
gAzownik, niektórych rzeczy praktycznie nie ma inaczej jak w piwnicy robionych, np. krokodyl. Przynajmniej tak mi się wydaje, w końcu ma być tanio, klepać i jest u ruskich głównie XD
Dodano po 4 minutach 25 sekundach:
gAzownik, niektórych rzeczy praktycznie nie ma inaczej jak w piwnicy robionych, np. krokodyl. Przynajmniej tak mi się wydaje, w końcu ma być tanio, klepać i jest u ruskich głównie XD
Which substances would you never test?
Trzymaj się z dala od opioidów silniejszych niż kodeina lub kratom oraz od pyrovaleronów...Gandalf wrote: ↑3 months agotechnokracy, Dokładnie tak było. Sama dezomorfina, gdyby była czysta, działałaby po prostu jak bardzo, bardzo silny opio, szybciej i mocniej, ale raczej krócej niż heroina. Ten cały "efekt krokodyla", czyli martwica tkanek, łuszczenie się skóry i dosłowne gnicie za życia, to w 100% wina piwniczanej metody produkcji. Do syntezy z tabletek z kodeiną używano czerwonego fosforu (często zdrapywanego z pudełek od zapałek), jodu, benzyny, rozpuszczalników czy kwasu solnego. Nikt tego oczywiście nie oczyszczał, więc w żyły szła skrajnie żrąca mieszanka chemiczna, która niszczyła naczynia krwionośne, która dosłownie paliła ciało od środka.
Przestałem brać butyrylo‑fentanyl i U‑47700 – było trudno, ale przeszedłem przez tak wiele bólu, że nigdy więcej nie miałem ochoty do tego wracać. Natomiast A‑PVP, PHP, PIHP – już od 4 lat jestem w to wciągnięty i to naprawdę najbardziej niezdrowe uzależnienie, jakie kiedykolwiek znałem. Opioidy mogą cię szybciej zabić, ale przynajmniej nie zmieniają całkowicie twojej osobowości w trakcie działania...
Pyrovalerony pokazują ci najgorszą, najbardziej chory aspekt ciebie samego, tworzą prawdziwą dysocjację osobowości, nie ma żadnej logiki, to całkowicie irracjonalne...
Na szczęście mam obowiązki, które zmuszają mnie do bycia trzeźwym 99% czasu, inaczej prawdopodobnie bym nie żył.
Which substances would you never test?
Ja na pewno omijałbym takie rzeczy jak krokodyl czy inne „domowe wynalazki”.
Which substances would you never test?
A tutaj się nie zgodzę, jako alfiarz, uważam że przegięcie z pyro jest problemem. Ogółem jak wrzucam to mam momenty "wszystko wszędzie naraz" i siedzę i się wkręcam w coś co wiem że jest całkowicie bezsensu, ale mam potrzebę robienia tego. Ale, przynajmniej u mnie, jestem wkręcony zazwyczaj w jakieś techniczne albo quazi artystyczne rzeczy, jestem spokojny i pacyfistą. Wiem że nie każdy tak ma, ale ogółem naprawdę nie przeginać a będzie git
Which substances would you never test?
Dobrze dla ciebie w takim razie, ale w każdym razie staraj się nie popadać w złe nawyki z pyrosami, bo potem będzie niemal niemożliwe wrócić do tego funkcjonalnego i interesującego efektu, który potrafisz osiągnąć.verre wrote: ↑3 months agoJe ne suis pas d'accord. En tant qu'utilisateur Alpha, je pense que l'abus de pyro est problématique. En général, quand je publie, j'ai des moments où je suis submergé par une multitude d'idées, je me lance dans des choses que je sais totalement inutiles, mais j'en ressens le besoin. Personnellement, je m'intéresse généralement à des sujets techniques ou quasi-artistiques, je suis calme et pacifiste. Je sais que tout le monde n'est pas comme ça, mais en général, n'en abusez pas et tout ira bien.
Kiedy już nabierzesz pewnych złych nawyków, robi się to naprawdę diabelnie trudne…
Which substances would you never test?
I would try almost anything except for neurotoxins like 4-chloroamphetamine or domoic acid
. With volumetric dosing or using a pharmaceutical transdermal patch I would not be opposed to giving even fentanyl or similar opioids a try, after all even fentanyl does have significant therapeutic value when dosed properly
, and I am not too predisposed to addiction when it comes to depressant substances.
Which substances would you never test?
Kwas domoikowy pierwszy raz slyszerodion wrote: ↑2 months agoI would try almost anything except for neurotoxins like 4-chloroamphetamine or domoic acid. With volumetric dosing or using a pharmaceutical transdermal patch I would not be opposed to giving even fentanyl or similar opioids a try, after all even fentanyl does have significant therapeutic value when dosed properly
, and I am not too predisposed to addiction when it comes to depressant substances.
Which substances would you never test?
Za granicę uważam wszelkie opio. Choć na początku kariery testowałem kodeinę i raz paliłem opium, to były to dosłowne testy. Nie przekonuje mnie ten stan i potencjał pociągnięcia w dół, jeśli za bardzo się spodoba. Na drugim i trzecim miejscu koks i meta. Ponadto nigdy nie dawałem po kanalizacji.
Which substances would you never test?
Ja tak samo.Bruce wrote: ↑2 months agoKwas domoikowy pierwszy raz slyszerodion wrote: ↑2 months agoI would try almost anything except for neurotoxins like 4-chloroamphetamine or domoic acid. With volumetric dosing or using a pharmaceutical transdermal patch I would not be opposed to giving even fentanyl or similar opioids a try, after all even fentanyl does have significant therapeutic value when dosed properly
, and I am not too predisposed to addiction when it comes to depressant substances.
Which substances would you never test?
Bruce, kwas domoikowy to silna neurotoksyna morska , która powoduje trwałe uszkodzenie hipokampu efekt to ciężkie, nieodwracalne uszkodzenie pamięci. To jeden z najgorszych brain fuckerów jakie istnieją.Bruce wrote: ↑2 months agoKwas domoikowy pierwszy raz slyszerodion wrote: ↑2 months agoI would try almost anything except for neurotoxins like 4-chloroamphetamine or domoic acid. With volumetric dosing or using a pharmaceutical transdermal patch I would not be opposed to giving even fentanyl or similar opioids a try, after all even fentanyl does have significant therapeutic value when dosed properly
, and I am not too predisposed to addiction when it comes to depressant substances.




