Po pierwsze to nie vapować

, potem już sniff nie sprawia takiej przyjemności jak przyjęcie w płuco, a nie ważne jak się jest zrobionym, to zawsze jest ten jeden buch za mało żeby powiedzieć, że starczy i dopóty vapujesz dopóki jest coś w worze.
Co do ekwipunku to ja jestem fanem meth pipe, ale najlepsze buchy łapie się ze srebra i najmocniej wchodzą wg mnie, jednak najłatwiej przypalić i zjebać całą magię vapo. No i vapo z folii jest strasznie patologiczne jak ktoś z boku patrzy XD. Co do rękodzieła - żarówek - to lepsze są te mniejsze z gwintem e14 niż z e27

, mniejsze straty na vapo są. Z vaporyzatorów elektronicznych nie korzystałem, więc się nie wypowiem.
Czym grzać - otóż czym popadnie, ale do szkła najlepiej sprawdzają się zapalniczki żarowe czy nawet palniki, tylko trzeba to umiejętnie zrobić bo inaczej spalimy vapo, a uwierzcie nie fajnie potem jebie. A co do folii aluminiowej to jak najmniejszy płomień i trzymać z 2 - 3 cm od folii i czekać aż się kropla zrobi i gonić krople. Co do ilości to nie wypowiem się, bo niestety nie mam wagi w oczach, a na oko sypie, w każdym razie polecam wrzucać taką ilość żeby starczyło na jednego dużego bucha, a nie tak żeby zostawało na później, - trudniej się opala, wtedy i smak i moc traci. A jak macie pod ręką hot aira z kontrolą temperatury to polecam bardzo

.
A do vapo polecam oczywiście alfy wszelkiego rodzaju - apvp, aphp, apihp, mdphp. Ponadto nepa można, hexen, ale jak wspominałem na początku, najlepiej nie zaczynać bo vapo wciąga samo w sobie.
Bardziej się rozpiszę później, bo nie mam weny za bardzo teraz, ale jak znajdę to może nagram filmik jak się vapuje poprawnie

.
No i pomysł na koszulkę